Na rynku bagażników dachowych panuje tak duży wybór, że nawet osoby zaznajomione z tematem mogą czasem mieć problem z zakupem optymalnej dla siebie wersji. Niekiedy konstrukcyjnie różnice wydają się na pierwszy rzut oka niewielkie, ale potrafią znacząco zmodyfikować sposób wykorzystania produktów lub ich możliwości. W tym wpisie skupimy się na dwóch modelach od firmy Amos - Tytan i Giro. Podpowiemy, czym należy się kierować w swoich poszukiwaniach, przedstawimy zalety oraz wady poszczególnych opcji. Damy argumenty za tym, aby samemu przekonać się, że niekoniecznie trzeba wybierać najdroższe propozycje na rynku, bo bardziej ekonomiczne rozwiązania również zapewnią wygodę i bezpieczeństwo. Na koniec będziesz w stanie samodzielnie ocenić, czy lepszym zakupem okaże się Amos Tytan, czy Giro. W każdym przypadku mówimy o polskiej produkcji, posiadającej niezbędnie atesty.
Platforma rowerowa na hak Amos Giro
Na początek przyjrzyjmy się modelowi Amos Giro. Pozytywne opinie zbiera zarówno wśród ekspertów, jak i prywatnych użytkowników. Bagażnik jest w stanie przewieźć jednorazowo od dwóch do czterech rowerów. To typ montowany na hak pojazdu, a więc jednoślady będą podróżować z tyłu. Rozwiązanie pozostaje równie bezpiecznie, co transport na dachu samochodu, ale wielu kierowców czuje się bardziej komfortowo, gdy rower w trakcie podróży znajduje się w bliskim sąsiedztwie bagażnika. Amos Giro łatwo założyć, montaż zajmie niewiele czasu nawet niedoświadczonym osobom. Dodatkowo producent pomyślał o zabezpieczeniu przeciwkradzieżowym platformy i rowerów. Co ważne, klapę bagażnika da się otworzyć bez konieczności zdejmowania rowerów. Model Amos Giro wyprodukowano z belek aluminiowych, przez co solidna konstrukcja waży kilkadziesiąt kilogramów. Same jednoślady mocuje się na za ramę i koła.
Czy Amos Tytan zasługuje na swoją nazwę?
Tytan to jeden z najtrwalszych metali na świecie, co wyraźnie sugeruje, jaki zamysł przyświecał firmie Amos, projektując bagażnik. W pewien sposób widać to także w specyfikacji produktu. Przy wadze niespełna 20 kg, wytrzymuje ok. 3-krotnie większe obciążenie. Bez problemu pomoże przewieźć do 4 rowerów, a więc sprawdzi się podczas rodzinnego wyjazdu. Podobnie jak model Giro - posiada zabezpieczenie przed kradzieżą platformy i montuje się go na hak pojazdu. Sama konstrukcja powstała ze stali malowanej proszkowo. Jeśli interesują Was opinie o Amos Tytan, spieszymy powiedzieć, że produkt zbiera optymistyczne recenzje. Tutaj jednak zaskoczenia nie ma, ponieważ podobnie jak wersja Giro posiada certyfikat TÜV GS, co gwarantuje jego wytrzymałość oraz funkcjonalność. Inne podstawowe różnice? Gniazda trzymające koła w Tytanie to plastikowe podkładki z parcianym paskiem z klamrą, a w Giro znajduje się wyprofilowany uchwyt z karbowanym paskiem zamocowanym na stałe.
Ten bagażnik Amos będzie dla Ciebie najlepszy!
Dyskutowanie o tym, czy lepszym wyborem będzie Amos Tytan, czy Giro przypomina nieco debatę o najlepszym cieście. Tak w jednym, jak i w drugim temacie dużą rolę odgrywają indywidualne preferencje oraz potrzeby danej osoby. Co do zasady masz pewność, że wybierając Tytan lub Giro bezpiecznie oraz wygodnie przewieziesz rowery, bo bagażniki posiadają opcje szybkiego montażu. W obydwu przypadkach jednoślady będą spoczywać stabilnie podczas jazdy, a w razie przerwy w podróży i tak otworzysz tylną klapę pojazdu dzięki tzw. uchyłowi. Tutaj jedna uwaga, w Tytanie w przedniej części platformy znajdują się blokady. Aby je zwolnić, trzeba odkręcić plastikowe gałki. W modelu Giro za tablicą rejestracyjną znajdziesz dźwignię, zwalniającą blokadę. Na ten parametr warto zwrócić uwagę. Różna bywa też długość i szerokość konstrukcji, którą należy dobrać do modelu auta. Podsumowując, jesteśmy przekonani, że zarówno Amos Tytan, jak i wersje Giro spełnią oczekiwania właścicieli.
Zostaw komentarz